Na przestrzeni lat moje inspiracje kulinarne stale się zmieniały. Stale szukam nowych możliwości i nie przestaję się rozwijać. Od początku mojej kariery zawodowej przez moje życie przewinęło się wiele osób, które wywarły na mnie duże wrażenie, stanowiły niezwykłą inspirację i  dały ogromny zastrzyk energii. Najpierw byli to Joel Robuchon oraz Marco Pierre White, następnie – po zafascynowaniu się kuchnią skandynawską – Bjorn Fretzen oraz Esben Holmboe Bang. Kuchnia Magnusa Nilsona to dla mnie przykład wyjątkowego podejścia do natury, z kolei Alex Atal nauczył mnie niezwykłej precyzji i wytrwałości – dzięki niemu wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych. Obecnie inspiruje mnie także Albert Adrie, z którym osobiście się utożsamiam, kierując się w pracy słowami Bądź cicho i ciężko pracuj.

Kiedy ktoś pyta mnie o mój ulubiony smak zawsze odpowiadam – taki nie istnieje. Każdy z nich jest bowiem na swój sposób wyjątkowy, niepowtarzalny i opatrzony osobną historią. Każdy stworzony przeze mnie smak oddziałuje na moje emocje, coraz bardziej i bardziej, a kiedy już przestaje – otwiera drzwi do nowych poszukiwań. Nie lubię popadać w rutynę!

Najważniejsza w mojej kuchni jest szczerość i prosta forma !

Gotowanie jest zawsze ciężką pracą. Te powtarzane czynności, często pracochłonne, czasami niewdzięczne a nawet niebezpieczne są prawdziwym źródłem szczęścia, gdy stają się dziełem.”

Moje życiowe i zawodowe marzenia to bycie nieśmiertelnym oraz życie w stałym otoczeniu nowych wyzwań – bez banalności i rutyny. Pragnę tworzyć szczerą i prostą kuchnię, która sprawi, że ludzie próbujący moich dań będą szczęśliwi – bycie źródłem szczęścia to dla mnie szczęście i spełnienie.

Bardzo cenię sobie ludzi, którzy mnie otaczają – staram się poświęcać czas moim bliskim, spędzać z nimi dobre chwile, pomagać im. Najważniejszą dla mnie osobą jest natomiast moja żona, która stanowi moją motywację i nadaje sens każdej chwili mojego życia.

Uważam, że aby dojść na szczyt i osiągnąć wymarzony sukces w swojej branży należy poświęcić jej całego siebie. Dlatego też moim hobby i pasją jest kuchnia, a kiedy już ją opuszczam otaczam się bliskimi – żoną, przyjaciółmi, rodziną.

Swoją pracę na kuchni rozpocząłem w wieku 14 lat i od tego momentu cały czas zmierzam małymi krokami do osiągnięcia perfekcji, która stała się moją obsesją (i pragnę aby została zawsze otwartą puentą).

Największym wyróżnieniem jest dla mnie dar od Boga, jakim jest umiejętność łączenia smaków, tekstur, aromatów, co pozwala mi na rozwinięcie się w różnych kierunkach smakowych i spojrzenie moim trzecim okiem na produkt, któremu nadaje różne formy i nową duszę.

Źródłem inspiracji jest mój stan duchowy – to ulotna chwila, którą dostrzegam w każdej minucie swojego życia, rozmowy z moimi kucharzami i innymi osobami na temat produktu, technik, łączenia smaków. Chwytam każdy moment w swoim życiu i inspirując się nim tworzę danie, które na długo pozostaje w pamięci Gości odwiedzających moją restaurację. To wspaniałe i niepowtarzalne uczucie, kiedy uchwycona w biegu chwila stanowi pierwszy krok do stworzenia niebanalnej potrawy, dającej drugiej osobie szczęście i niezapomniane doznania smakowe, przywołujące na myśl konkretne sytuacje i odwiedzone przez nią miejsca.

Luksus tworzony jest rękoma kucharza. Kucharski talent to umiejętność nadania potrawom wartości emocjonalnych; tylko dzięki temu stają się one wyjątkowe.